Myśl na początek: Najpotężniejszy sojusznik radości życia to pożyteczna aktywność od rana do wieczora. Aktywność jest rozkoszą, bezczynność udręką. Najszczęśliwsze są mrówki i pszczoły. Są nieustannie aktywne i żyją w społeczności. Kiedyś czytałem książkę o mrówkach i z zachwytem opowiadałem o tym koledze. Był trochę sceptyczny – cóż ciekawego może być w życiu mrówek? A jednak… Rozmowa z Sergiuszem Filip: Dzieciństwo przeżywałem w Prudniku – małym mieście na Opolszczyźnie, nad granica czeską. Tam wszyscy byli od rana do wieczora zajęci. Mężczyźni z naszej ulicy pracowali w fabryce, a po pracy na działce lub w mini gospodarstwie. Hodowali kury, króliki i gołębia. Niektórzy wykonywali prace remontowe u sąsiadów lub znajomych. Nie było telewizji. Z tamtych czasów pamiętam taki obrazek: mężczyzna idzie z sierpem i workiem. Ścina trawę w rowach i zanosi dla królików. Nie było niewykoszonych rowów. Wszystko się zmieniło i odo tamtych czasów nie ma powrotu, ale jednego od tamtych ludzi możemy się nauczyć na pewno: aktywność od rana do wieczora daje szczęście. Sergiusz: Na wsi zmieniło się mniej…Aktywność od rana do wieczora jest szczególnie potrzebna ludziom starszym, a tam ta sprawa jest rozwiązana wspaniale. – Tak. Ja znam wieś mazowiecką. Tam starsi ludzie po przekazaniu gospodarstwa młodym nadal mieszkają w tym gospodarstwie i pomagają młodym w pracy. Jedno rozwiązanie to dom-bliźniak – w jednej połowie mieszkają młodzi gospodarze, w drugim – rodzice jednego z młodych. Drugie rozwiązanie to osobny mniejszy dom dla starszych rodziców – Na Śląsku to się nazywa wycug.

…… Chcesz przeczytać więcej? Wejdź na https://patronite.pl/filip-zurakowski

Kategorie: Bez kategorii

0 Komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.